W opinii społecznej, alkoholik to osoba na społecznym i moralnym dnie. Agresywny, skłonny do awantur i niechętny do leczenia. Z marginesu.  Kobieta, jeśli pije, to na pewno przez męża, ale nadal jest troskliwa wobec swoich dzieci. Te dwa portrety, to nic innego jak społeczne stereotypy na temat alkoholizmu. Błędne przekonania, które blokują prawdziwy obraz problemu alkoholowego, utrudniając osobom uzależnionym leczenie, a bliskim rozpoznanie problemu. Przyjrzyjmy się temu, jakie są najbardziej popularne mity na temat alkoholizmu.

Alkoholik zawsze bije

Choć u wielu alkoholików po spożyciu podwyższa się poziom agresji, to nie jest to norma. Nie każdy alkoholik jest agresywny i nie każdy zaczyna zwracać się przeciwko bliskim.

Stereotyp na temat agresji utrudnia dostrzeżenie choroby alkoholowej u osób, które po wypiciu są spokojne, wycofane, unikające konfrontacji.

Alkoholicy to ludzie z marginesu społecznego

To prawda, że część osób uzależnionych od alkoholu to osoby pochodzące ze środowiska patologicznych. Przeważająca większość alkoholików (wg. różnych danych 70-80%) to osoby szanowane, posiadające prace, pochodzące z pełnych rodzin czy też funkcjonujące w pełnych rodzinach.

Efektem społecznym tego stereotypu na temat alkoholizmu jest rzadsze rozpoznawanie problemu choroby alkoholowej wśród osób z wysokim statusem społecznym.

Jeśli pije się tylko w weekendy, to nie jest to alkoholizm

W Polsce panuje przekonanie, że z alkoholizmem mamy do czynienia jedynie wtedy, kiedy osoba uzależniona w żadnym aspekcie nie kontroluje procesu picia i robi to bez przerwy. Tymczasem bardzo wielu alkoholików funkcjonuje w tzw. trybie weekendowym. Od poniedziałku do piątku nie pijąc, a ciągu weekendu wpadając w trwający dwa dni ciąg. Osoby te piją również w czasie świat czy wakacji – wtedy, kiedy nie muszą iść do pracy. To, że potrafią zachować wstrzemięźliwość w czasie okresu pracy oznacza jedynie, że są w stanie funkcjonować w przestrzeni społecznej i ukrywać swój nałóg.

Społecznym efektem stereotypu jest przyzwolenie na regularne upijanie się w weekendy. Stereotyp ten powoduje również, że problem choroby alkoholowej staje się mniej dostrzegalny dla otoczenia.

Od picia piwa człowiek nie staje się alkoholikiem

W Polsce, kraju, w którym przez lata dominowały trunki wysokoprocentowe, panuje przekonanie, że alkoholicy uzależnieni są jedynie od wódki. Piwo czy wino nie jest „wystarczające” by można było mówić o chorobie alkoholowej. Tymczasem osoba uzależniona może przyjmować każdy rodzaj alkoholu – piwo, wino, nalewki, likier itd.

Społeczny wpływ tego stereotypu utrudnia rozpoznanie przez najbliższych choroby alkoholowej. Niekiedy dopiero zwrotne efekty choroby (efekt odstawienia lub utrata pracy) powodują, że rodzina zaczyna dostrzegać problem, który wcześniej był bagatelizowany, bo chory nie przyjmował alkoholi wysoko procentowych.

Jego ojciec był alkoholikiem, więc on też będzie

W opinii społecznej istnieje powiązanie między piciem rodziców i dzieci. Tymczasem w chorobie alkoholowej nie odkryto jak dotąd żadnego wpływu genetycznego (choć odnaleziono gen FTO, który zmniejsza podatność na alkoholizm, ale jednocześnie zwiększa predyspozycję do otyłości). Oczywiście, może się zdarzyć, że choroba pojawi się u większej ilości osób w rodzinie. Nie bez znaczenia jest też wpływ wychowania i modelowania (np. wychowanie w przekonaniu, że najlepszym lekarstwem na stres jest piwo). Natomiast nie jest prawdą to, że każde dziecko alkoholika również będzie nadużywało alkoholu.

Stereotyp społeczny dotyczący dziedziczenia choroby alkoholowej jest o tyle szkodliwy, że osoba która znajduje się w „grupie ryzyka” czyli miała w rodzinie alkoholika, może czuć się bardziej usprawiedliwiona jeśli zaczyna pić (bo przecież to moje geny) i przez to faktycznie łatwiej się uzależnić. Osoby z rodzin alkoholowych bywają też przez ten stereotyp skazywane na ostracyzm społeczny.

Do poradzenia sobie z alkoholizmem wystarczy silna wola

Ten silnie zakorzeniony społecznie stereotyp sytuuje alkoholizm jako problem słabej woli, odmawiając mu prawa do bycia chorobą. W efekcie utrudnia on nie tylko rozpoznanie alkoholizmu, ale również leczenie go.

Dopiero kiedy alkoholik i jego rodzina uświadomią sobie, że jest to choroba, wymagająca specjalistycznego wsparcia terapeuty, możliwe jest rozpoczęcie procesu wychodzenia z choroby.

Jeśli kobieta pije, to jest to wina męża

Dość typowym przekonaniem społecznym jest przypisywanie winy za alkoholizm kobiety jej partnerowi. O ile mężczyzna alkoholikiem się po prostu „staje”, o tyle kobieta w opinii społecznej pije, bo ma problemy, które najprawdopodobniej są winą rodziny (męża). Tymczasem kobiety pijące wpadają w chorobę alkoholową na tych samych zasadach jak mężczyźni i sama odpowiada za swój nałóg.

Efekt społeczny tego stereotypu jest znaczny, bo o ile partnerce alkoholika niesie się pomoc, o tyle partner kobiety uzależnionej jest często skazywany na samotną walkę z problemem i konieczność udowadniania otoczeniu, że to nie on jest winny temu, że żona pije. Mężowie pijących żon częściej też niż żony alkoholików, borykają się z nieuzasadnionym poczuciem winy.

 

 

7 stereotypów społecznych na temat alkoholizmu
Oceń ten wpis