Nowotwór piersi, wątroby, żołądka, jelita grubego, gardła, przełyku, jamy ustnej oraz krtani  – na to, narażają się wszystkie osoby nadużywające alkoholu. Najnowsze badania naukowe dowodzą, że spożywanie w nadmiarze alkoholu podnosi ryzyko raka bardziej niż wcześniej zakładano.

alkohol rak choroba alkoholizm

Ile alkoholu szkodzi?

Już 100 ml (czystego) alkoholu spożywane codziennie, znacząco zwiększa ryzyko pojawienia się nowotworu. Według badań, ponad dwie szklaneczki whisky (czyli 200 ml) dziennie skutkują podwyższoną ilością zachorowań na raka żołądka, prostaty i odbytu.

Dlaczego picie alkoholu może zaowocować nowotworem?

Niestety alkohol uszkadza organizm na kilka sposobów. Po pierwsze sprawia, że organizm nie może w pełni absorbować substancji mineralnych i środków odżywczych. Gorzej wchłaniają się witaminy A, C, D i E oraz witaminy z grupy B. Zmniejszeniu ulega też wchłanianie karotenoidów z pożywienia, które odpowiadają za syntezę witaminy A w organizmie.

Po drugie, alkohol sprawia, że w organizmie człowieka dochodzi do silniejszej oksydacji, a to stymuluje powstawanie wolnych rodników. Uszkadzają one inne komórki rozbijając je. Jeśli wolnych rodników jest dużo, dochodzi do uszkodzenia wielu komórek, a w efekcie organizm staje się osłabiony i podatny na wiele chorób – w tym nowotwory.

Trzecim powodem dla którego alkohol może wpływać na pojawienie się raka, jest stymulacja produkcji żeńskiego hormonu – estrogenu. Hormon ten jest związany z nowotworami piersi. Na podstawie badania ponad 22 tys. kobiet zauważono, że już ponad 7 drinków tygodniowo, zwiększa częstotliwość nowotworów piersi (badania opublikowane w Cancer, Epidemiology, Biomarkers & Prevention)

Wino mniej szkodliwe niż piwo czy wódka?

Jednym z mitów na temat konsumpcji alkoholu jest przekonanie, że niektóre alkohole (np. wino) nie niosą ze sobą ryzyka zwiększonego zachorowania na raka. I choć faktycznie lampka wina do obiadu jest mniej zdradliwa niż piwo (np. ma mniej kalorii), to w kontekście nowotworów rodzaj alkoholu nie ma znaczenia. Każdy, jest tak samo szkodliwy.

Alkohol + palenie – podwójne ryzyko nowotworu

Najbardziej na zachorowanie na raka narażone są osoby, które nie tylko są uzależnione od alkoholu, ale również od nikotyny. Dotyczy to zwłaszcza okolic jamy ustnej, przełyku, krtani. Według niektórych badań, takie połączenie uzależnień zwiększa ryzyko aż dwukrotnie.

Abstynencja zmniejsza ryzyka choroby dopiero po ponad dekadzie

Dla osób, które zdecydowały się wyjść z nałogu dość przykra informacja. Samo zaprzestanie picia to za mało. Aby wrócić do pełnego zdrowia potrzebny jest czas. W aż 13 badaniach wykazano, że nawet 10 letnia abstynencja nie wystarcza, by obniżyć ryzyko nowotworu do takiego, jaki mają osoby nigdy nie pijące.

Alkohol a ryzyko raka
5 (100%) 1 głosów