Alkohol w naszym społeczeństwie jest traktowany jak pewnego rodzaju tradycja, a nawet „sport narodowy”. Wydaje nam się, że suto zakrapiane imprezy nie mają przed nami tajemnic, tymczasem wiele rzeczy, w które wierzymy, to tylko mity, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Które z obiegowych opinii są prawdziwe, a które należy włożyć między bajki?

Ośrodek Terapii Wiosenna, Alkohol, Fakty i mity

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mężczyźni tolerują alkohol lepiej niż kobiety.

PRAWDA: Rzeczywiście, mężczyźni łagodniej niż kobiety reagują na wypicie tej samej ilości alkoholu. Wiele osób uważa, że za taki stan rzeczy odpowiada statystycznie wyższa masa ciała, ale to jedynie część prawdy. W rzeczywistości mężczyzna o tej samej wadze i wzroście co kobieta wciąż może sobie pozwolić na nieco więcej alkoholu. Dlaczego? Otóż substancja ta rozpuszcza się w wodzie, której więcej jest w organizmach panów, zaś ciała pań zawierają większy procent tłuszczu. W dodatku dehydrogenaza, czyli enzym rozkładający alkohol wykazuje o 80% wyższą aktywność u młodych mężczyzn niż u kobiet. Jednak aktywność ta maleje wraz z wiekiem, przy czym w przypadku „płci brzydkiej” dzieje się to znacznie gwałtowniej.

 

Ktoś, kto pije alkohol jedynie w weekendy, nie może się uzależnić.

FAŁSZ: Po pierwsze, stan upojenia jest szkodliwy nawet jednorazowo. Po drugie, zdarzają się osoby, które nie wyobrażają sobie piątku czy soboty bez suto zakrapianej imprezy i reagują bardzo silnymi emocjami na sytuacje, w których kultywowanie tego zwyczaju nie jest możliwe. To właśnie ta powtarzalność stanowi sedno zależności psychicznej, wobec czego u części „weekendowych balangowiczów” można rozpoznać symptomy alkoholizmu.

Kawa usuwa szkodliwe skutki wypicia zbyt dużej ilości trunków.

FAŁSZ: Picie kawy w żaden sposób nie oddziałuje na poziom stężenia alkoholu we krwi oraz wydychanym powietrzu – za te kwestie odpowiada praca wątroby. Dawka kofeiny może wpłynąć na zniwelowanie uczucia senności, a w efekcie subiektywne wrażenie bycia trzeźwym. Podobnie działa mieszanie wódki z napojami energetycznymi: osoba je spożywająca czuje się pobudzona i mniej pijana, przez co często wypija zbyt dużo.

 

Alkoholik na zawsze pozostaje alkoholikiem – uzależnienia nie da się w pełni wyleczyć.

PRAWDA: Alkoholizm jest chorobą chroniczną, a więc osoba, która raz wpadła w sidła nałogu, nigdy nie będzie w stanie wrócić do „normalnego”, kontrolowanego picia. Absolwenci ośrodków terapii uzależnień nie przestają nazywać siebie alkoholikami, co wynika ze świadomości natury zaburzenia. Jedyną szansą na względnie normalne funkcjonowanie jest przebudowanie całego swojego życia w taki sposób, by alkohol nie był w nim potrzebny.

 

Po ukończeniu terapii chęć sięgnięcia po kieliszek bezpowrotnie znika.

MIT: Niestety, takie założenie jest zupełnie nierealistyczne. Alkoholizm jest chorobą przewlekłą i towarzyszy uzależnionym do końca życia. Nawet po wielu latach abstynencji może pojawić się głód alkoholowy i groźba nawrotu. Celem terapii jest wyposażenie trzeźwiejących alkoholików w narzędzia, które umożliwią im unikanie sytuacji wyzwalających chęć napicia się, a także opieranie się pojawiającym się pokusom.

 

Mocna głowa chroni przed uzależnieniem.

MIT: W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie! Osoby, które charakteryzują się „słabą głową”, są w naturalny sposób chronione przed wypijaniem zbyt dużych ilości alkoholu: dolegliwości żołądkowe, zawroty głowy oraz przykry kac kolejnego dnia zniechęcają je do nadmiernego upijania się. Z kolei „mocna głowa” sprawia, że dana osoba już od pierwszych doświadczeń z piciem kojarzy alkohol jedynie z przyjemnymi następstwami. Może wprowadzać do swojego organizmu znaczne ilości tej substancji bez obaw, że spotkają ją przykre konsekwencje. W miarę regularnego sięgania po alkohol owa tolerancja jeszcze bardziej wzrasta, co wpływa na zwiększanie dawek środka uzależniającego. Do tego wszystkiego dochodzi podziw otoczenia – zwłaszcza mężczyźni utożsamiają „mocną głowę” z siłą i wytrzymałością. Tymczasem ich organizm staje się coraz bardziej zatruty, a im więcej i częściej pijemy, tym większa jest szansa na rozwinięcie psychicznej oraz fizycznej zależności.

Ośrodek Terapii Wiosenna, Alkohol, Fakty i mity

 

Alkohol jest dobrą metodą na bezsenność.

MIT: Alkohol rzeczywiście pomaga zasnąć (zwłaszcza osobom, które cierpią na bezsenność z powodu stresu i gonitwy myśli), ale bardzo źle wpływa na jakość naszego snu. Wykazuje negatywne oddziaływanie na czynność związków chemicznych w mózgu, co skutkuje nierównomiernym snem i znacząco zaburza przebieg istotnej dla zdrowia fazy REM. Sen nie jest wówczas naturalny (fizjologiczny), a człowiek nie wypoczywa w właściwy sposób. Jeśli dodatkowo podczas imprezy sięgnęliśmy po kawę, organizm będzie ją trawił przez ok. 5 godzin, co oznacza, że przez niemal całą noc będziemy pozostawali pod wpływem kofeiny.

 

Alkohol relaksuje, wobec czego jest znakomitym sposobem na stres i negatywne emocje.

MIT: Alkohol wpływa na nas uśmierzająco, wywołując chwilowe odprężenie i pomagając na jeden wieczór odciągnąć uwagę od problemów. Niestety, trunki wykazują również działanie depresyjne na układ nerwowy, co sprawia, że po wytrzeźwieniu wracamy do zmartwień z jeszcze większą siłą i czujemy wyższe napięcie.

 

 

Alkohol – Fakty i mity na temat jego spożywania
5 (100%) 1 głosów