Dzieci lubią eksperymentować, a Internet okazuje się kopalnią pomysłów. Niekiedy bardzo niebezpiecznych dla życia i zdrowia dziecka. Jakimi metodami odurzają się dzieci i nastolatki? Na co uważać będąc rodzicem?

odurzają się dzieci

Narkotyki domowej produkcji

Znikające tabletki na ból głowy lub syrop na kaszel? Możliwe, że twoje dziecko próbuje stworzyć własny „dopalacz”. Przepisów w internecie można znaleźć całkiem sporo. Wykorzystują one ogólno- dostępne środki medyczne oraz domową chemię gospodarczą. Takie rozwiązanie jest dla dziecka łatwe, tańsze niż „prawdziwe” narkotyki oraz łatwiejsze do ukrycia przed rodzicami.

Jak donoszą oddziały toksykologii w kraju, częściej zatrucia u młodzieży zdarzają się właśnie po zażyciu takich narkotyków domowej roboty niż po tradycyjnych środkach odurzających.

Domowa produkcja środków odurzających to również niebezpieczeństwo zatrucia się substancjami, które powstają przy ich syntezie. Nierzadko są bardziej niebezpieczne dla zdrowia niż sam narkotyk, a przy ich syntezie w domu może dojść do zatrucia całej rodziny.

Na jakie leki i substancje uważać?

Rodzic powinien się zaniepokoić jeśli znajdzie u dziecka (lub zauważy znikanie) środków zawierających efedrynę lub pseudoefedrynę (np. syrop Tussipect, Sudafed, Ibuprom Zatoki), kodeinę (np. Thiocodin), odżywki dla sportowców jeśli nastolatek nie trenuje (zawierają tyrozynę, którą można wykorzystać do syntezy środka działającego jak amfetamina).

Substancje wziewne odurzające

Kilkanaście lat temu młodzież wąchała klej butapren. Obecnie trudno go dostać, ale lotne środki powodujące odurzenie spotkać można w innych środkach w aerozolu, odświeżaczach powietrza czy środkach służących konserwacji (np. obrazów). Uważać trzeba na lakiery do włosów, zmywacze, środki do czyszczenia elektroniki, a nawet bitą śmietanę.

Rodziców powinny zaniepokoić nietypowe środki w pokoju dziecka (np. nadmierna ilość środków czyszczących jeśli dziecko nie jest pedantyczne czy farby i kleje, których dziecko nie wykorzystuje do tworzenia prac). Zaniepokoić powinno rodziców nawet nietypowo duże zużycie chusteczek (niektóre środki nanosi się na chusteczki i przykłada do twarzy).

Po dłuższym przyjmowaniu środków wziewnych dochodzi do uszkodzeń błony śluzowej nosa – pojawia się uporczywy katar, częste krwawienia z nosa. Takie sygnały również powinny zaniepokoić rodziców.

Moda na środki odurzające u dzieci szkolnych

Warto pamiętać o tym, że w szkołach panują swoiste mody na niektóre środki (zwłaszcza leki dostępne bez recepty). Dziecko nierzadko może znaleźć się pod presją rówieśników, a to, że lek można kupić w aptece bez żadnego problemu sprawia, że tłumaczy sobie, że przecież nie robi nic złego, bo środek nie jest nielegalny.

Warto rozmawiać z dziećmi, nawet wtedy jeśli jesteśmy przekonani, że jest rozsądne i problem go nie dotyczy. Nawet dzieci z dobrymi ocenami zaczynają sięgać po środki pobudzające, by ułatwić sobie proces uczenia. Każdy rodzić powinien więc trzymać rękę na pulsie.

Czym odurzają się dzieci?
Oceń ten wpis