Terapia uzależnień może mieć charakter ambulatoryjny (dochodzący) lub stacjonarny, jednak znacznie częściej stosuje się tę drugą opcję. Wiele osób może mieć problemy ze zrozumieniem wskazań do takiego typu leczenia. Po co zamykać się w ośrodku, jeśli można byłoby po prostu przychodzić na spotkania z terapeutą? I jaki cel ma wymóg utrzymywania całkowitej abstynencji podczas leczenia?

Wielu osobom uzależnionym terapia stacjonarna wydaje się zbyt wymagająca. Leczenie ambulatoryjne jawi się zaś jako naprawdę kuszące: oferuje możliwość zachowania dotychczasowego rytmu życia, chodzenia do pracy oraz wykonywania tych samych obowiązków, co do tej pory. Taka forma terapii wbrew pozorom nie jest jednak korzystna dla wszystkich pacjentów. Znakomicie sprawdza się jedynie w niektórych przypadkach, np. u pacjentów pijących ryzykownie (jedynie zagrożonych uzależnieniem), przeżywających nawrót choroby lub w procesie „dalszego zdrowienia”, czyli terapii pogłębionej.

warunek utrzymania abstynencji podczas terapii

Terapia stacjonarna, czyli zamknięta to leczenie, podczas którego pacjent przebywa w ośrodku 24 godziny na dobę przez okres kilku tygodni. Jedną z najważniejszych cech tego rodzaju terapii jest duża intensywność zajęć i dość schematyczny ich przebieg. Pacjenci spędzają wiele godzin na spotkaniach, przy czym widoczna jest przewaga sesji grupowych nad indywidualnymi. Umożliwiają one wspólne omawianie problemów każdego z chorych, ćwiczenie komunikacji międzyludzkiej oraz korzystanie z doświadczeń innych uczestników. Na tym etapie problemy większości pacjentów są podobne, nie ma więc przeszkód, by realizować wspólne zajęcia. Ponadto w grupie przebywającej na terapii stacjonarnej pojawia się specyficzna, przyjacielska więź, która tworzy atmosferę współodczuwania, wsparcia i akceptacji i pomaga każdemu z pacjentów zmierzyć się z uznaniem swojej bezsilności wobec alkoholu, co jest fundamentem procesu trzeźwienia.

Nie bez znaczenia jest również opieka medyczna i psychologiczna dostępna przez całą dobę. Za każdym razem, gdy pacjent przeżywa chwile zwątpienia i słabości, ma szansę spotkać się z gotowym nieść pomoc i dobrą radę terapeutą. W przypadku osób, u których picie wyrządziły znaczne szkody dotyczące zdrowia fizycznego, nieoceniona jest również obecność lekarzy.

Izolacja, która niektórym może jawić się jako wada stacjonarnej formy leczenia, w rzeczywistości stanowi jej dużą zaletę. Taki rodzaj terapii gwarantuje komfort pracy związany z odcięciem się od bodźców z zewnątrz – zarówno stresu, obowiązków dnia codziennego, jak i tzw. „wyzwalaczy” picia alkoholu, których pacjent znajdujący się na początku swojego trzeźwienia często nie jest świadomy. Picie często związane jest ze zwyczajami panującymi w środowisku. Jeśli w otoczeniu alkoholika obserwowane jest przyzwolenie na spożywanie dużych ilości alkoholu lub wręcz pochwała „niewylewania za kołnierz”, odseparowanie od kolegów od kieliszka jest bardzo dobrym posunięciem. Na tym etapie decyzja o trzeźwieniu jest bardzo krucha i ma słabe podstawy. Każda pokusa lub namowy ze strony towarzystwa mogłyby skończyć się zapiciem.

Dlaczego zachowanie całkowitej abstynencji podczas terapii jest tak ważne? Aby zrozumieć zasadność tego warunku, należy poznać i zaakceptować cechy samego alkoholizmu. Jednym z podstawowych mechanizmów uzależnienia jest brak umiejętności kontrolowania swojego picia. Oznacza to, że osoba cierpiąca na nałóg nie jest w stanie świadomie decydować o czasie trwania picia, ilości spożywanego alkoholu oraz sumach, jakie przeznacza na ten cel. W momencie sięgnięcia po kieliszek wszystkie jej obrony oraz zdolność logicznego myślenia zostają zaburzone. Zachowanie całkowitej abstynencji jest jedynym sposobem na to, by chory wrócił do normalnego życia.

Podstawą uzależnienia jest zaburzone postrzeganie samego siebie i otoczenia oraz nieumiejętność zdrowego radzenia sobie z problemami i trudnymi emocjami. Mechanizm nałogowego regulowania uczuć sprawia, że alkoholik ma znacznie obniżoną tolerancję na dyskomfort psychiczny. Nawet najmniejszy smutek, stres lub zdenerwowanie są w stanie całkowicie wytrącić go z równowagi. Dodatkowo jego reakcją na pojawienie się nieprzyjemnych odczuć nie jest dążenie do rozwiązania wywołujących je problemów, a ucieczka w alkohol. Osoba uzależniona nie jest w stanie spojrzeć na siebie w sposób obiektywny. Na trzeźwo postrzega samą siebie jako nieudacznika, człowieka mało interesującego i nieatrakcyjnego, natomiast w stanie upojenia wydaje się sobie „duszą towarzystwa”. We własnych oczach staje się pewna siebie, inteligentna, sympatyczna i piękna. W związku z tym ma problemy w nawiązywaniu znajomości bez wypicia alkoholu „na odwagę” i ogólnie jest nastawiona na przezwyciężanie trudności przy pomocy napojów wyskokowych.

Terapia ma na celu nauczenie pacjenta codziennego funkcjonowania oraz radzenia sobie z przeciwnościami bez pomocy alkoholu. Celem jest poprawa samopoczucia fizycznego i psychicznego oraz nauka zdrowych strategii radzenia sobie z uczuciami i wyzwaniami życia codziennego. Założenia te nie są możliwe bez zachowania warunku utrzymywania trzeźwości.

Leczenie stacjonarne i warunek utrzymania abstynencji podczas terapii
5 (100%) 1 głosów