Mówi się, że alkohol pobudza i zwiększa popęd seksualny. Czy tak jest zawsze? Jak zmienia się życie erotyczne wraz z rozwojem uzależnienia?

Wpływ alkoholu na popęd seksualny

Bardzo wiele osób, po spożyciu już małych dawek alkoholu zauważa zwiększenie popędu seksualnego. 1-2 lampki wina czy piwa sprawiają, że ochota na seks jest większa i szybsza. Dzieje się tak dlatego, że alkohol z małych dawkach, może działać jak afrodyzjak. Dzięki przyspieszonemu krążeniu podniecenie seksualne rozwija się szybciej, a fakt, iż alkohol znosi nasze psychologiczne bariery i sprawia, że jesteśmy bardziej otwarci i śmiali ułatwia kontakt potrzebny do zainicjowania zbliżenia.

Dla niektórych osób alkohol może też działać jako świetna wymówka, której używają do tego, by móc zachowywać się w sposób, na jaki nie mają odwagi na trzeźwo. Bywa, że przyczyną nadużywania alkoholu, są problemy seksualne.

W dużych dawkach alkohol nie jest jednak sprzymierzeńcem seksu. Usypia i sprawa, że u mężczyzn zaczynają się problemy z erekcją, a u kobiet mogą pojawić się kłopoty z nawilżeniem.

Zaburzenia seksualne w chorobie alkoholowej

Dłuższe przyjmowanie alkoholu i stopniowe wchodzenie w chorobę alkoholową w dość dramatyczny sposób zmienia cały świat alkoholika – w tym również to jak doświadcza i przeżywa seks. Te zmiany mogą dotyczyć zarówno psychologicznych elementów związanych z seksem, jak i strony biologicznej. Pojawiają się różnego rodzaju zaburzenia i dysfunkcje, których według statystyk doświadcza (w różnym stopniu) 60% alkoholików i 40% uzależnionych kobiet:

  • Zmniejsza się ilość testosteronu, mężczyźni mają mniejsze libido i słabszą ochotę na seks, erekcja jest mniej pełna i krótsza, mogą pojawić się problemy z jej utrzymaniem i wytryskiem,
  • U kobiet następuje spadek poziomu hormonów, co owocuje mniejszym nawilżeniem pochwy. Stosunki mogą stać się bolesne. Samo pobudzenie seksualne jest mniejsze, więc kobieta odczuwa mniejszą przyjemność ze zbliżenia,
  • W gorszy sposób działa układ naczyniowy i serce, w efekcie zaburzeniu ulega przewodzenie impulsów z głowy do innych narządów – pojawiają się problemy z erekcją, problemy z pobudzeniem,
  • Pojawiają się problemy z odczuwaniem bodźców, w efekcie przyjemność ze stosunku jest przytępiona,

Poza skutkami na poziomie biologicznym, choroba alkoholowa niesie ze sobą wiele zmian na gruncie psychologicznym.

Bardzo często dochodzi do sytuacji, w których seks przestaje pełnić swoją podstawową funkcję (czyli być elementem bliskości z druga osobą i sposobem na rozładowanie napięcia), a staje się sposobem na osiągnięcie określonego celu (np. udowodnienie sobie własnej sprawności czy męskości, a w przypadku kobiet zdobycia środków na dalsze picie).

Alkohol znosi hamulce, w efekcie alkoholicy częściej podejmują ryzykowne zachowania. Kobiety uzależnione są bardziej narażone na przemoc seksualną od kobiet niepijących.

 

Zaburzenia seksualne osób współuzależnionych

Nie tylko osoby uzależnione doświadczają zaburzeń życia erotycznego. Dotykają one również osoby współuzależnione. Najczęściej dotyczą one przekształcania seksu w narzędzie manipulacji i kontroli, za pomocą którego próbuje się sterować pijącym partnerem. Seks dla części współuzależnionych (głównie kobiet) może też stać się bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem zwłaszcza wtedy, kiedy partner po alkoholu staje się agresywny i zbliżenia ocierają się o gwałt lub są przemocowe oraz wtedy, kiedy seks staje się sposobem na zatrzymanie partnera w domu i ociągnięcie go od picia.

Jeśli wykorzystywanie seksu do powyższych celów będzie trwało, mogą pojawić się poważne zaburzenia i dysfunkcje, skutkujące obniżeniem ochoty na seks, zanikiem zadowolenia z życia seksualnego, brakiem możliwości osiągnięcia satysfakcji, a nawet awersją i lękiem przed stosunkami.

Te zaburzenia, jeśli nie zostaną przepracowane i wyleczone, mogą skutkować dysfunkcją seksualną u osoby współuzależnionej, która będzie trwała również poza związkiem z alkoholikiem.

Dysfunkcje seksualne podczas zdrowienia

Seks bywa też mocno problematyczny przy leczeniu alkoholizmu. Wielu alkoholików uważa, że wraz z abstynencją, problemy seksualne powinny zniknąć. Tymczasem często tak się nie dzieje. Jeśli powodem sięgania po kieliszek była np. chęć dodania sobie pewności siebie w kontakcie z kobietami, to w okresie abstynencji trzeba dodatkowo poradzić sobie z tym problemem.

Inna dość typowa sytuacja polega na tym, że mimo zaprzestania picia, partner nadal odmawia seksu (bądź właśnie wtedy dopiero zaczyna go odmawiać, wcześniej bowiem stosował seks jako sposób na odciągnięcie chorego od butelki). To właśnie taka sytuacja jest jednym z najczęstszych powodów zapicia. Dlaczego? Bo jest świetną wymówką do tego, by przerwać abstynencję.

W Polsce seks nadal bywa tematem tabu. Niestety zaburzenia życia seksualnego są bardzo mocno wpisane w życie każdego alkoholika i powinny być poruszane w ramach terapii i leczenia choroby alkoholowej.

Ochota na seks u alkoholików
5 (100%) 1 głosów