Wszyscy wiemy, że narkotyki są szkodliwe, a ich zażywanie bardzo niebezpieczne. Strach przed sięganiem po nie wzmaga fakt, iż są one nielegalne, a za ich posiadanie grozi odpowiedzialność karna. Ale czy to, że coś nie jest zabronione przez prawo, świadczy o tym, że jest to mniej groźne? Absolutnie nie – skutki brania dopalaczy mogą być nawet poważniejsze, ponieważ nie mamy pojęcia, co dokładnie wchodzi w ich skład. Sięgając po te środki, nigdy nie możemy być pewni, na co trafimy. Uzależnienie od dopalaczy jest zatem bardzo ryzykowne.

o szkodliwości dopalaczy

Warto podkreślić, że dopalacze nie stanowią zupełnie nowej jakości w stosunku do narkotyków. Wprost przeciwnie – są emanacją tego samego zjawiska, nowoczesnym sposobem na odurzenie. Młodzież sięga po oba rodzaje środków z tego samego powodu: chce poczuć przyjemność, błogi relaks, dodać sobie pewności siebie i odwagi. Przyczyną powstania dopalaczy była chęć obejścia prawa. Ich producenci postanowili wytworzyć coś, co będzie powodowało takie same skutki jak nielegalne narkotyki, wykorzystując przy tym substancje, które nie znajdują się na liście środków zakazanych przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Muszą być w tym względzie coraz bardziej kreatywni: dopalacze zawierają zarówno naturalne, jak i syntetyczne składniki, a ich lista potrafi być naprawdę długa. Oznacza to, że w każdym kupowanym dopalaczu może znajdować się od kilku do kilkunastu substancji psychoaktywnych różnego pochodzenia.

Dodatkowym zabezpieczeniem stosowanym przez wytwórców dopalaczy jest umieszczanie na opakowaniach swoich produktów sformułowania: „produkt nie nadaje się do spożycia”. Niestety, w ten sposób chronią jedynie siebie, a w żaden sposób nie zmniejszają zagrożenia dla zdrowia i życia użytkowników. Oficjalnie „kolekcjonerskie” przedmioty są produkowane po to, by zastąpić nielegalne narkotyki. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że nastolatki kupują je wyłącznie w celu wprawiania się w stan odurzenia. Niestety, w rzeczywistości nie mają pojęcia o tym, na co się decydują. Fakt, że dopalacze są legalne, jedynie usypia ich czujność. Ta pozorna zaleta tak naprawdę jest jednak olbrzymią wadą. Lista substancji zakazanych przez prawo stale poszerzana jest o kolejne pozycje. Producenci dopalaczy są więc zmuszeni do ciągłej modyfikacji swoich receptur. Aby osiągnąć pożądany efekt, muszą sięgać po coraz to nowe środki. Liczy się szybkość i refleks: nie ma czasu na dokładne przebadanie składników i rzetelne zapoznanie się z ich działaniem, skutkami ubocznymi oraz długofalowymi konsekwencjami dla zdrowia użytkownika. Sięgając po dopalacz, nigdy nie wiemy, na co trafimy. Nie mamy pojęcia, jak nasz organizm zareaguje na truciznę, jakie ryzyko na siebie bierzemy oraz jakie będą skutki naszego postępowania za kilka lub kilkanaście lat. Konsekwencje zdrowotne mogą zmienić całe nasze życie. W dodatku, jeśli nasze ciało wyjątkowo negatywnie zareaguje na przyjęty środek, trudno nam będzie uzyskać pomoc. Przepełnieni dobrymi intencjami lekarze nie znają właściwości używanych przez nas substancji psychoaktywnych, a co za tym idzie, nie potrafią fachowo przeciwdziałać ich skutkom ubocznym. W takich momentach pacjenci bardzo często bywają leczeni objawowo. Kiedy dojdzie do zatrucia np. alkoholem, medycy bardzo dobrze wiedzą, których leków (oraz w jakich dawkach) powinni użyć. Dopalacze są jedną wielką niewiadomą, wobec czego właściwa reakcja jest znacznie utrudniona.

uzależnienie od dopalaczy

Czasami młodzież sięga po „sprawdzone” dopalacze – młodzi ludzie znają historie rówieśników, którzy wyszli ze spotkania z konkretną substancją bez szwanku, wobec czego czują się bezpieczni. Jest to bardzo złudne przekonanie, ponieważ ten sam środek może zupełnie inaczej zadziałać na dwie różne osoby. Oddziaływanie na funkcjonowanie psychologiczne i fizyczne oraz długotrwałe konsekwencje zdrowotne zależą nie tylko od rodzaju oraz składu środka, ale również od cech użytkownika: jego wieku, wzrostu, wagi, ogólnego stanu zdrowia, faktu przyjmowania leków lub innych używek oraz innych okoliczności, w jakich bierze on dopalacze. Nie istnieją „typowe” objawy przyjęcia tego rodzaju substancji. Osoby, które je biorą, zazwyczaj reagują pobudzeniem psychofizycznym oraz euforią, ale mogą pojawić się również symptomy takie jak senność, gadatliwość, halucynacje i omamy, a także agresja (odurzony może zaatakować osobę, która stara się mu pomóc). Niejednokrotnie zdarza się, że stan kogoś takiego zmienia się z sekundy na sekundę: przechodzi od euforii, poprzez smutek, aż po wściekłość, a senność w okamgnieniu zastąpiona zostaje gwałtownością i skłonnością do przemocy. Jeśli widzimy, że znana nam osoba przejawia tego rodzaju osobliwe zachowania, należy niezwłocznie wezwać pogotowie. Nawet jeśli wydaje nam się, że w danej chwili nie występuje bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia, ta sytuacja może bardzo szybko ulegnąć zmianie. Zdarza się, że po zażyciu dopalaczy dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia. Jeśli ktoś straci przytomność, należy natychmiast rozpocząć reanimację.

Najlepiej jednak w ogóle nie dopuszczać do podobnych sytuacji. Każdy z nas powinien sam odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chwilowy „odlot” jest wart takiego ryzyka?

Ryzyko związane z dopalaczami
Oceń ten wpis