Nadużywanie alkoholu przez jednego członka rodziny w bardzo negatywny sposób wpływa na funkcjonowanie wszystkich jej członków. Wydaje się jednak, że szczególnie destrukcyjne skutki zaobserwować można u dzieci – przede wszystkim dlatego, że są one szczególnie zależne od swoich rodziców oraz znajdują się na etapie, w którym ich psychika dopiero się kształtuje.

Można powiedzieć, że życie dziecka opiera się na dwóch filarach, które stanowią jego rodzice.Potomstwo pozostaje pod ich nieustannym wpływem, naśladuje ich, obserwuje i wyciąga wnioski, które rzutują na całą jego przyszłość. Rodzina stanowi nasze pierwsze źródło wiedzy o normach funkcjonowania, ludzkich zachowaniach, uczuciach, relacjach międzyludzkich, a także nas samych.
współuzależnienie - dzieci w rodzinie alkoholowej
Nietrudno domyślić się, co się dzieje, gdy te „kolumny” podtrzymujące dziecko są kruche i chwieją się – jego równowaga zostaje zaburzona. Młody człowiek jest bezbronny i potrzebuje kogoś, kto będzie sprawował nad nim pieczę. Wierzy, że jego rodzice są po to, by je chronić, opiekować się nim, że zawsze są silni i odpowiedzialni. To zaufanie jest tak silne, że nawet, gdy większość faktów przeczy jego zasadności, dziecko jest skłonne za wszelką cenę je utrzymywać. Prędzej uzna, że to z nim jest coś nie w porządku, niż pozbędzie się pozytywnych złudzeń na temat opiekunów.

Należy zaznaczyć, że choć poszczególne wydarzenia w rodzinach alkoholowych mogą różnić się między sobą, to ogólne zasady ich funkcjonowania są do siebie bardzo podobne. W każdej z nich wyczuwalny jest niepokój, napięcie i brak stabilności. Dużo energii poświęca się na próby ratowania alkoholika oraz utrzymanie pozorów, że „wszystko jest w porządku”. Tym samym niewiele czasu i uwagi pozostaje dla dzieci: na to, by prawidłowo się nimi zajmować i dbać o ich harmonijny rozwój.

Dziecko w rodzinie alkoholowej

Dzieci nie tylko pozostawione same sobie, ale nierzadko również zmuszone do tego, by zajmować się pijącym rodzicem oraz jego przeciążonym partnerem, pozostają pod nieustającą presją i zmuszone są do przyjmowania na siebie odpowiedzialności niewspółmierne do ich wieku. Często mówi się, że takie osoby „szybciej dorastają”, jednak nie do końca jest to prawda. Ich rozwój jest nie tyle przyspieszony, co ulega zakłóceniu. Dziecko nie rozwija się szybciej, a inaczej. Niejednokrotnie jako dorosły człowiek nie jest w stanie poradzić sobie z wieloma normalnymi sytuacjami – ponieważ nie nauczyło się tego w stosownym czasie.

Dorastanie w domu alkoholowym charakteryzuje się ciągłym chaosem, ekspozycją na sprzeczne informacje i huśtawką nastrojów. Z jednej strony do dziecka docierają sygnały o chorobie rodzica, z drugiej wszyscy domownicy starają się jej zaprzeczyć. Niczego nie można przewidzieć ani zaplanować. Nigdy nie wiadomo: czy rodzic wróci do domu trzeźwy, czy pijany? Będzie awantura, czy tym razem uda się jej uniknąć? Paradoksalnie, jedyną pewną rzeczą w takim życiu jest… niepewność.

Dziecko bierze na siebie część odpowiedzialności za picie rodzica. Zaczyna mieć wrażenie, że to od jego zachowania zależy równowaga w domu. Myśli, że negatywna sytuacja jest wynikiem tego, że zbyt głośno się bawiło, źle się zachowało, trzasnęło drzwiami. Myśli: „Muszę zachowywać się tak, by ojciec nie miał pretekstu do picia”, „Zdenerwowałem go, to przeze się napił”.

Oba filary (czyli oboje rodzice), na których opiera się życie dziecka, są cienkie i niepewne. Rodzic cierpiący na chorobę alkoholową jest niespójny i niestabilny. Kiedy jest trzeźwy, zdarza mu się podejmować zobowiązania: „Jutro kupię ci wymarzoną zabawkę”, „W sobotę pójdziemy do kina” itp. Te obietnice rzadko są spełniane, a dziecko nie wie, w co ma wierzyć. Kiedy rodzic jest trzeźwy, potrafi być miły, czuły i kochający, zaś gdy jest pod wpływem alkoholu – zmienia się w tyrana, jest brutalny i nieprzyjemny. Za każdym razem, gdy tak się dzieje, dziecko jest zdruzgotane i doświadcza wielkiego rozczarowania.

Współuzależnienie alkoholowe

Rodzic niepijący zwykle próbuje ochraniać dzieci, co nierzadko polega na stosowaniu kłamstw oraz półprawd. Dzieci czują jednak, że nie wszystko jest w porządku, a opiekun nie jest z nimi szczery. Zwykle jest również skoncentrowany na swoim pijącym partnerze w takim stopniu, że nie wystarcza mu czasu i energii, by właściwie opiekować się swoim potomstwem i zaspokajać jego potrzeby emocjonalne. Jest zmęczony, poirytowany, zmartwiony sytuacją w domu. Taki stan również nie sprzyja budowaniu ogniska rodzinnego i bezpiecznej przestrzeni. Koncentrowanie się na tym, by zachowywać względną równowagę oraz poszukiwanie wszystkich dostępnych sposobów na to, by rodzic-alkoholik pozostawał w trzeźwości sprawia, że u dziecka rozwija się współuzależnienie. Na czym ono polega?

osoba współuzależniona przejawia silną koncentrację myśli, uczuć i zachowań na zachowaniachalkoholowych osoby pijącej,

– stara się znaleźć usprawiedliwienie sytuacji picia, zanegować problem,

– ukrywa problem picia bliskiej osoby przed innymi (członkowie rodziny starają się „na zewnątrz”

zachować pozory normalności, aby prawda dotycząca uzależnienia się nie wydała – wszystko po to, by uchronić rodzinę i samego uzależnionego przed konsekwencjami jego picia),

– próbuje przejąć kontrolę nad piciem osoby bliskiej (ogranicza sytuacje alkoholowe, wylewa alkohol, odmierza ilości itp.),

– przejmuje odpowiedzialność za zachowania osoby pijącej, łagodzi konsekwencje picia: kłamie, dba o

higienę pijącego, o jego wizerunek (np. pomimo częstych przypadków bycia ofiarą przemocy wielu członków rodzin nie zmienia swojego zachowania wobec uzależnionego),

– przejmuje za osobę pijącą obowiązki domowe, które ta zaniedbuje.

Współuzależnienie – dzieci w rodzinie alkoholowej
4.8 (95.24%) 21 głosów