Moje dziecko na pewno by tego nie zrobiło — tak myśli większość rodziców przekonanych o tym, że problem uzależnienia od środków zmieniających świadomość nie dotyczy ich rodziny. Tymczasem po narkotyki i dopalacze sięgają również dobrzy uczniowie, z którymi nie było do tej pory problemów wychowawczych. Dlaczego to robią? Na jakie elementy życia dziecka zwrócić uwagę, by móc zapobiec temu, by dziecko rozpoczęło przygodę ze środkami psychoaktywnymi?

  1. Nuda

Najczęściej wskazywany przez nastolatki powodów do tego, by sięgnąć po środki odurzające. Jeśli dziecko nie ma żadnych zainteresowań i hobby, żadna aktywność nie zajmuje mu czasu i nic nie sprawia, że dziecko może się czymś ekscytować, to rosną szanse na to, że sięgnie po środek, który dostarczy mu wrażeń.

Aby zmniejszyć ryzyko sięgania przez dziecko po niedozwolone środki, rodzic powinien zadbać o to, by dziecko miało alternatywy. Nie chodzi tu o to, by obciążyć go nadmiarem obowiązków (w takiej sytuacji łatwo o stan depresyjny, który wzmaga chęć sięgania po narkotyk), ale o to, by pomóc mu odkryć coś, co będzie go radować i cieszyć. Coś, czego samodzielnie będzie pragnąć i co da mu zajęcie.

  1. Depresja

Drugi częsty powód sięgania po dopalacze, który wynika z chęci poradzenia sobie z własnymi emocjami. Nastolatki miewają wahania nastrojów i często rodzicom wydaje się, że to przejściowy stan, który minie. Dla dziecka, jego złe samopoczucie jest jak najbardziej realne i szuka on sposobów na to, by sobie z nim poradzić. Szacuje się, że około 20% nastolatków ma objawy depresyjne. Każdy z nich, to potencjalny tester dopalaczy.

  1. Ciekawość

W dobie social media i internetu zdobycie informacji na temat narkotyków jest dziecinnie proste. Poza artykułami i źródłami mówiącymi o ich szkodliwości, istnieje wiele forów i grup, w których pojawiają się pozytywne opinie o życiu na „haju”. To wzmaga ciekawość nastolatków, która rośnie dodatkowo, jeśli stan ten zachwala jakaś osoba znacząca.

Tę motywację można obniżyć przez dostarczenie nastolatkowi informacji o ryzyku, jakie wiąże się z używaniem dopalaczy i narkotyków. Trzeba to robić ostrożnie by, zamiast lęku nie wywołać ekscytacji i dodatkowego zaciekawienia. Dobrym przykładem jest tu książka „My, dzieci z dworca ZOO”, która opisując zmagania 13 latki z nałogiem, choć ma przestrzegać przed narkotykami, u pewnych grup nastolatków potęguje chęć ich spróbowania.

  1. Chęć złamania reguł, bunt

Środki psychoaktywne są prawnie zakazane. Dla nastolatka sięgnięcie po nie jest wyrazem buntu przeciwko narzuconym na niego regułom. Im więcej zasad i norm w życiu nastolatka oraz im mniej ma on samodzielności, tym większe szanse, że będzie usilnie szukał sposobu na to, by móc samodzielnie o sobie decydować. Część takich „uciśnionych” nastolatków zacznie przygodę z anoreksją lub bulimią, część przestanie się uczyć, część sięgnie po seks, a część po narkotyki.

Dorastający nastolatek potrzebuje przestrzeni i zaufania. Rodzicie, którzy chcą nadmiernie kontrolować dziecko, muszą liczyć się z tym, że bunt dziecka może być silny i skończyć się również wejściem w świat narkotyków.

  1. Samotność

Chęć wejścia do grupy rówieśniczej jest częstym powodem, dla której młodzież sięga po narkotyki. Jeśli w szkole bądź okolicy miejsca zamieszkania dziecka aktywne są grupy młodzieży, która te środki stosuje, to dziecko będzie mogło chcieć do takiej grupy dołączyć. Zwłaszcza jeśli czuje się samotne, opuszczone i nierozumiane. To klasyczna sytuacja, która działa analogicznie do subkultur.

  1. Presja rówieśnicza

Nawet dziecko, które nie czuje się samotne i ma swoją grupę odniesienia, może być podatne na narkotyki, bo będzie chciało udowodnić swoją przynależność do grupy. Łatwość poddania się presji otoczenia często wiąże się z niskim poczuciem własnej wartości i lekiem przed odrzuceniem. To mechanizmy psychologiczne, które tak naprawdę mają swoje źródło w rodzinie i wychowaniu dziecka.

Aby dziecko było odporne na presje rówieśników, rodzice powinni swoją postawą pokazywać dziecku, że jest wartościowe i nie musi dopasowywać się do otoczenia. Ważne jest też to, czy sami rodzice ulegają presji, czy też nie.

  1. Nadmierne obciążenie nauką / stres

Presja na wyniki, chęć bycia najlepszym, nierzadko nacisk rodziców i poczucie tego, że trzeba mieć same dobre oceny sprawiają, że dzieci nie wytrzymują napięcia i szukają stymulantów, które pozwolą im lepiej i efektywniej się uczyć. Jedną z metod sprzedaży środków psychoaktywnych jest próba przekonania dziecka, że dany środek pomoże mu w nauce bądź zredukuje jego stres. Dzieci sięgają nie tylko po dopalacze, ale również różnego rodzaju środki medyczne czy leki. Eksperymentowanie z nimi może skończyć się koniecznością sięganie po mocniejsze środki, w tym narkotyki.

  1. Postawa „teraz albo nigdy”

Trend YOLO (You only live once) rozpoczął się  w II dekadzie 2000 roku. To powrót do hedonizmu – carpe diem stosowane na co dzień. Ten styl życia, choć typowy dla millenialsów, którzy obecnie są już po 30-stce, nadal ma wpływ na dzieci. Widząc zmagania swoich rodziców w pracy i z codziennym życiem, nabierają one przekonania, że młodość jest do tego, by bawić się i eksperymentować. Później, kiedy będą już korpo-szczurami, nie będzie na to miejsca i przestrzeni.

Postawa YOLO może prowadzić do chęci eksperymentowania z narkotykami. Taką postawę wzmacnia widok umęczonych, zestresowanych rodziców, którzy nienawidzą swojej pracy, a każdy ich dzień wygląda tak samo. Nastolatek nie chce tak żyć, ale ma poczucie, że jest to nieuniknione, zatem próbuje żyć intensywniej i pełniej, póki może. Narkotyki i dopalacze często stają się symbolem owej „pełni życia”.

  1. Chęć utraty wagi

Nacisk na atrakcyjność fizyczną w dzisiejszych czasach jest ogromny. Odchudzają się nawet 10-latki. Na wielu forach poświęconych utracie wagi dzieciaki doradzają sobie różne metody na schudnięcie. Wśród nich są papierosy oraz niektóre środki psychoaktywne (np. kokaina). Dziecko zmotywowane do tego, by stracić na wadze, może sięgnąć po narkotyk.

  1. Podatność genetyczna

Niestety w uzależnieniach pewną rolę odgrywają również geny. Jeśli zatem w rodzinie zdarzały się przypadki uzależnień, to warto być szczególnie ostrożnym. Może się bowiem okazać, że dziecko jest bardziej podatne i nawet krótki eksperyment z narkotykami, może doprowadzić do szybszego uzależnienia. Warto w takiej sytuacji uświadomić dziecku ryzyko i zadbać o to, by powody sięgania po środki psychoaktywne się nie skumulowały.

Oceń ten wpis