62 proc. gimnazjalistów i 21 proc. gimnazjalistek ogląda treści pornograficzne. 22 proc. robi to kilka razy w tygodniu. Jak duże jest realne zagrożenie uzależnieniem się od pornografii wśród młodzieży? Czego rodzić zdecydowanie nie powinien robić, bo przyniesie to jeszcze gorsze skutki?

1.      Działania rodziców na komputerze, z którego korzysta dziecko

Czy przyszło wam do głowy, że sami możecie być odpowiedzialni za to, że dziecko zetknęło się z pornografią? Z analiz przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii przez Rzecznika Praw Dziecka wynika, że w większości przypadków, pierwszy kontakt dziecka z treściami pornograficznymi to efekt… wyskakujących reklam na komputerze. Pojawiają się one najczęściej dlatego, że ktoś wcześniej kliknął w nieodpowiednie linki.

2.      Wywoływanie poczucia winy i zastraszanie

Pornografia to zło, grzech i droga do zguby. Od masturbacji oślepniesz, a Bóg to już dawno cię nie kocha i wszystko widzi. Łamiesz matce serce, kiedy oglądasz gołe kobiety w Internecie. Ręka ci uschnie (lub członek).

Dla wielu rodziców świadomość tego, że dziecko dojrzewa i jest zainteresowane sprawami seksu jest trudne, a nawet szokujące. Dość częstą reakcją jest zatem próba zastraszenia dziecka, co ma spowodować, ze w wyniku lęku lub poczucia winy nie będzie sięgać po zakazane gazety lub filmiki.

Efektem takiego zastraszania jest wzrost poczucia winy i możliwość pojawienia się dodatkowych zaburzeń emocjonalnych. Badania nad związkiem uzależnienia od masturbacji i impotencji wykazują, że mężczyźni, którzy się często masturbują, faktycznie mają problemy z erekcją i utrzymaniem wzwodu jeśli dodatkowo uważają, że to, co robią, jest złe. Im większe poczucie winy i pogarda dla samego siebie, tym większe ryzyko późniejszej impotencji i innych problemów psychologicznych.

 

3.      Karanie za „przyłapanie”

Szlaban, zakaz korzystania z internetu i kontaktu z kolegami. Szukanie winnego wśród znajomych dziecka oraz nadmierna kontrola to najczęstsze reakcje rodzica, który zauważy, że nastolatek interesuje się treściami pornograficznymi.

Karanie za oglądanie pornografii nie ma niestety wpływu awersyjnego. Nie sprawi, że dziecko przestanie oglądać fimiki i interesować się tematem. Co najwyżej może sprawdzić, że dziecko będzie bardziej ostrożne – założy hasło na smartfona, zacznie korzystać z trybu incognito przeglądarki oraz będzie oglądało treści pornograficzne poza domem.

Dodatkowo karanie niesie ze sobą element oceny danego zachowania. Jeśli rodzic za coś karze, to znaczy, że to, co dziecko zrobiło, jest złe. Efektem mogą być dalsze zaburzenia emocjonalne, wywoływane poczuciem winy i brak akceptacji siebi.

4.      Rozdmuchiwanie problemu

Dla wielu rodziców słowo „seks” z ust własnego dziecka jest doświadczeniem, którego woleliby uniknąć. Sama świadomość tego, że dziecko mogłoby zetknąć się z treściami pornograficznymi przeraża.

Niestety, we współczesnym świecie, w którym dostęp do różnego rodzaju treści jest tak łatwy, nie da się uniknąć kontaktu dziecka z treściami pornograficznymi. Z analiz przeprowadzonych dość dawno, bo w 2004 roku[i] wynika, że średni wiek, w którym dziecko po raz pierwszy styka się z pornografią to 8 lat.

U wielu rodziców przypadkowe natknięcie się w historii wyszukiwarki, z której korzystało dziecko na treść pornograficzną, wywołuje atak paniki i reakcję nieadekwatną do zagrożenia. Zamiast spokojnie porozmawiać z dzieckiem o tym, co widziało, dlaczego szukało takich treści, rozpoczynają krucjatę antypornograficzną, nierzadko traktując dziecko jak już uzależnionego od pornografii dewianta. Rozpoczynają się zakazy, śledzenie dziecka (w realu i w świecie wirtualnym), podejrzewanie o nieakceptowane zachowania. Taka reakcja rodziców najczęściej doprowadzi do zwiększenia zainteresowania treściami pornograficznymi (bo dziecko chce się dowiedzieć, dlaczego rodzice aż tak się tym wszystkim emocjonują).

Każde dziecko w pewnym momencie swojego życia interesuje się sprawami erotyki i każde będzie poszukiwać informacji. Tym częściej i chętniej im mniej sami mu o tym powiemy i im mniej go przygotujemy na kontakt z takimi treściami.

Zamiast wyolbrzymiać problem, przeanalizuj go wraz z dzieckiem. Sprawdź, czy kontakt z pornografią to dopiero pierwsze takie sytuacje, które wynikają z naturalnego zainteresowania (np. dziecko usłyszało słowo „pornografia” i chce sprawdzić co to znaczy), czy też może faktycznie w życiu dziecka pojawił się już problem, którego nie zauważyłeś.

 

5.      Ignorowanie problemu i unikanie tematu

Dla wielu rodziców rozwiązaniem jest unikanie problemu. Temat jest trudny, krępujący. Rozmowa z nastolatkiem na temat masturbacji wywołuje zażenowanie i zakłopotanie. Może zatem po prostu lepiej udać, że niczego nie widzimy, a dziecko samo z tego wyrośnie?

Takie podejście może skończyć się na kilka sposobów – dziecko będzie popadać w coraz większe uzależnienie, które zaowocuje poważną nerwicą, rozwinięciem innych uzależnień, problemami emocjonalnymi lub rozwinie się wywołana poczuciem winy depresja, która może skończyć się próbą samobójczą.

Z badań, które niedawno przedstawiono w Journal of Pediatrics ilość prób samobójczych w USA wśród młodzieży w wieku 10 -14 lat, wzrosła od 2007 roku niemal trzykrotnie. Oczywiście nie jest to pokłosie jedynie uzależnień od pornografii – duży wpływ na zwiększenie poziomu depresji u dzieci mają też inne czynniki (np. social media, mniejszy kontakt z dorosłymi, inne zmiany społeczne), ale widać wyraźnie, że ignorowanie problemów nastolatków wcale nie sprawia, że z nich „wyrastają”.

Kolejnym problemem jest brak wiedzy na temat tego, z jaką treścią zetknęło się dziecko. Pornografia może być przecież bardzo różna. Dla wielu młodych osób pierwszy kontakt z porno wcale nie jest zachęcający do tego, by kontynuować jego oglądanie. We wspominanych już badaniach z Wielkiej Brytanii odkryto, że 27% nastolatków, pornografia, z którą się zetknęły, zaszokowała, a 23% obrzydziła. Z jednej strony to powinno rodziców cieszyć – takie reakcje minimalizują ryzyko tego, że dziecko zacznie się tematem interesować. Z drugiej – może doprowadzić do urazu i postrzegania seksu jako czegoś złego, co może w przyszłości skutkować problemami emocjonalnymi. Ignorowanie tego, że dziecko może mieć kontakt z pornografią, nie jest zatem żadnym wyjściem z sytuacji – nawet wtedy, kiedy dziecko już więcej po nią nie sięgnie.

 

[i] Rob Jackson (2004) – https://educateempowerkids.org/5159-2/