Niektórych cech, które dziedziczymy po swoich matkach, nie jesteśmy w stanie ukryć. Zresztą to cenne znaki rodzinne, którymi warto się wręcz chwalić. Znane przysłowie mówi, że „jakie jabłko, taka skórka, jaka matka, taka córka”. I jest w nim wiele prawdy. Matka przekazuje córce swoje geny, które decydują o wyglądzie, charakterze, zamiłowaniach, ale także o płodności, długości życia, skłonności do chorób.

Jaka matka, taka córka_ Blog Ośrodek Terapii Uzależnień Wiosenna

Jakie czynniki zdrowotne możesz odziedziczyć po mamie?

Predyspozycja do jakiejś dolegliwości wcale nie oznacza, że będziesz chorować tak, jak twoja mama. Geny to nie wszystko. Nie tylko one decydują o rozwoju jakiegoś schorzenia, ale także czynniki zewnętrzne, np. sposób życia, odżywiania. A one przecież zależą tylko od ciebie.

– Długość życia – u dzieci, których rodzice przeżyli ponad 90 lat, ryzyko wystąpienia zawału serca jest o 78% mniejsze, a udaru mózgu o 83% niż u osób, których matka i ojciec osiągnęli średnią długość życia. Ponadto w mniejszym stopniu są narażone na zachorowanie na cukrzycę, bo aż o 86%.

– Osteoporoza – zdrowie twoich kości zależy aż w 80% od materiału genetycznego. Można jednak zredukować ryzyko tej choroby. Przede wszystkim nie pal i nie odchudzaj się obsesyjnie. Gdy jest to jednak konieczne, zrzuć zbędne kilogramy w porozumieniu z dietetykiem, tak aby nie osłabić kości. Ponadto ćwicz, uprawiaj sporty i wzbogać swój jadłospis w produkty bogate w wapń. To dobre sposoby na zapobieganie osteoporozie.

– Płodność – jeśli twoje starania o dziecko nie zakończyły się jeszcze sukcesem, być może ma to związek z wiekiem matki w chwili twoich narodzin. Późne macierzyństwo może obniżyć płodność potomstwa płci żeńskiej.

– Ciąża i poród – córka może powielić scenariusz ciąży i porodu matki. Jeśli nie wystąpiła u niej np. cukrzyca ciężarnych albo zatrucie ciążowe, to pewnie i ty będziesz czuć się bardzo dobrze. Gdy twoja mama urodziła cię po zakończeniu 37. tygodnia ciąży, raczej nie grozi ci przedwczesny poród. Warto jednak wiedzieć o komplikacjach, które możliwe, że spotkały twoją mamę, tak abyś wiedziała, na co musisz uważać.

– Menopauza – możesz spodziewać się, że zacznie się u ciebie w tym czasie co u twojej matki. Przeciętnie ten okres w życiu kobiety zaczyna się około 51. roku życia. Możliwe jest jednak, że menopauza przyjdzie wcześniej. Jeśli tak było w przypadku twojej matki bądź czujna. Przedwczesne przekwitanie zwiększa ryzyko udaru mózgu i ataku serca. Dlatego warto wcześniej zadbać o profilaktykę. Kontroluj poziom cholesterolu i trójglicerydów, nie pal papierosów, ogranicz spożycie tłuszczów zwierzęcych i spędzaj aktywnie wolny czas.

– Siwienie – jeżeli twoi rodzice w wieku 50 lat są ledwie szpakowaci, to ty również długo nie będziesz musiała farbować włosów, żeby ukryć siwiznę. Jednak, kiedy zaczęli siwieć już około trzydziestki, pewnie będzie tak i w twoim przypadku. Na szczęście łatwo ukryć niechciany kolor, koloryzując włosy.

Miłość od matki

Kobieta, która w dzieciństwie dostała od swojej matki miłość, uznanie i szacunek, potrafi zwykle iść przez życie z dużo większym spokojem i realizuje się jako kobieta. Jest w przyszłości także szczęśliwą matką i kochaną żoną. Natomiast te z nas, które doświadczyły więcej złych emocji, braku wsparcia, rywalizacji czy braku szacunku i uznania, mają w sobie dużo więcej niepokoju. Wtedy wszystko się komplikuje, takie osoby przez całe życie „biegną” i zabiegają o miłość, starają się, by na nią zasłużyć. To bardzo smutne, ale niestety często prawdziwe.

Aby poradzić sobie z taką sytuacją i własnymi emocjami trzeba sobie zdać sprawę z tego, że nasze matki prawdopodobnie również dostały takie dziedzictwo od własnych matek. To nic dziwnego, że mała dziewczynka jak w lustrze przygląda się mamie, patrzy na jej ubiór, na to, co lubi, jak się odnosi do innych, jak dba o siebie. Nie ma wtedy na świecie ważniejszej osoby. Z jednej strony instynktownie bardzo kochamy swoją matkę, a z drugiej już od najmłodszych lat pragniemy niezależności. Kiedy mamy 2-latka, chcemy robić wszystko same, samodzielność wraz z wiekiem tylko się w nas rozwija. Mądra matka powinna patrzeć z ufnością na swoje dziecko, stawiając bezpieczne granice, niedojrzała natomiast nie pozwoli mu rozwinąć się psychicznie i emocjonalnie.

Jaka matka, taka córka_ Blog Ośrodek Terapii Wiosenna

Relacja matka – córka

To za sprawą matki dziewczynka, a potem młoda kobieta, uczy się rozpoznawać i nazywać swoje uczucia. Istnieje jednak druga strona medalu. Bywa tak, że córka zostaje przytłoczona informacjami, jakie otrzymuje. Matka otwiera przed nią serce i szczerze opowiada o złości, frustracji, lęku, smutku. Zwierza się z problemów finansowych, niepowodzeń w pracy lub niedogadywaniu z mężem. Dorosłe już córki, które doświadczyły takiej szczerości, różnie ją oceniają. Niektóre są wdzięczne za okazanie im zaufania. Wiele uważa jednak, że tego rodzaju informacje pozbawiły je niezbędnego dla dziecka poczucia bezpieczeństwa.

Chłopcy są wychowywani z reguły tak, aby w przyszłości stali się wojownikami i potrafili sami sobie radzić. Córka wyzwala większą potrzebę opieki. W końcu matka dobrze pamięta, jakie trudności napotykała, będąc w jej wieku. Dlatego łatwiej przychodzi jej zrozumieć sytuację córki niż syna. Najlepszym tego przykładem jest powszechne zjawisko pomagania córce w opiece nad jej dzieckiem. Zdarza się, że matki zupełnie rezygnują ze swojego życia na rzecz córek. Poświęcają im wówczas cały swój czas. Przeżywają ich sukcesy i porażki bardziej niż własne. Jednak poświęcenie dla drugiej osoby całego swojego życia jest zbyt dużym prezentem, żeby nie oczekiwać niczego w zamian. Przychodzi moment, że bezgranicznie oddana swemu dziecku matka, zaczyna oczekiwać rewanżu.

Nadopiekuńczość w przypadku dorosłego dziecka jest bardzo toksyczna. Stres matki jest problemem matki. Dzieci, które często mają już własne dzieci, nie chcą być wciąż strofowane, pouczane, kontrolowane i ostrzegane. Toksyczne zachowania są jedną z głównych problemów w relacjach z dzieckiem i często powoduje ich rozpad. Granice w takich relacjach powinny zostać zarysowane przez samych rodziców, których rolą jest przecież jak najlepsze przygotowanie młodego człowieka do samodzielnego życia. Dzieci mają prawo do życia własnym życiem, a rodzice do towarzyszenia im w tej drodze bez zagarniania ich dla siebie.