Jesteś pracownikiem z uzależnieniem? Sprawdź jakie konsekwencje może mieć nadużywanie alkoholu w pracy i jakie narzędzia ma do dyspozycji twój pracodawca. Kiedy prawo pracy chroni alkoholika, a kiedy jego pracodawcę?

Picie alkoholu w pracy

Niezależnie od pracy, jaką się wykonuje, picie alkoholu w pracy jest zabronione. Stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i może być podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego. Jest to potwierdzone wyrokiem SN z dnia 18 maja 1983 r. (I PRN 74/83).

Kary dla pijanego pracownika

Pracownik, który przyjdzie do pracy pod wpływem alkoholu (bądź spożyje go już w pracy), może zostać ukarany upomnieniem, naganą lub otrzymać karę pieniężną. Kara finansowa dla pracownika nie może być wyższa niż wynagrodzenie za dzień pracy, a jeśli pracownik przychodzi do pracy pijany kilka razy, to łącznie kary nie mogą przekraczać 10 proc. wynagrodzenia. W praktyce jednak, w sytuacji notorycznego nadużywania alkoholu przez pracownika, pracodawca raczej zdecyduje się na rozwiązanie stosunku pracy. O karach względem pijanego pracownika mówi art. 108 Kodeksu Pracy.

Nieobecność w pracy spowodowana alkoholem

Jeśli pracownik opuści dzień pracy bez usprawiedliwienia, to pracodawca również może wypowiedzieć mu stosunek pracy natychmiastowo. Może też ukarać go grzywną bądź naganą.

Jeśli pracownik przyniesie za okres nieobecności zwolnienie od lekarza, to jest chroniony przed zwolnieniem (nieobecność jest usprawiedliwiona). Lekarz może jednak na druku zwolnienia umieścić kod C. Oznacza on, że nieobecność była spowodowana alkoholem. W takiej sytuacji pracownik przez pierwsze 5 dni zwolnienia nie zachowuje prawa do wynagrodzenia chorobowego, czyli nie dostaje wynagrodzenia. Nalicza mu się ono dopiero za kolejne dni zwolnienia (powyżej 5 dni).

Ochrona leczącego się alkoholika

Mimo tego, że pracodawca co do zasady może zwolnić pracownika, który do pracy przyjdzie w stanie nietrzeźwości bądź upije się w pracy, to jest pewna wyjątkowa sytuacja, w której nie może tego zrobić. Chodzi o alkoholika na odwyku. Jeśli pracownik leczy się z choroby alkoholowej i pozostaje w terapii oraz w ramach psychozy alkoholowej jednak się napije i przyjdzie do pracy, pracodawca nie będzie mógł go tak łatwo zwolnić, bo choroba nie może być podstawą do zwolnienia, a w takiej sytuacji przyjmuje się, że chory napił się nie w wyniku własnej decyzji, lecz działania choroby.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego (I PKN 76/00) jeśli na skutek choroby alkoholowej, poczytalność chorego jest zniesiona, nie może on być pociągnięty do odpowiedzialności i zwolniony.

Wypadek w pracy i wpływ alkoholu

Jeśli w zakładzie pracy dojdzie do wypadku i okaże się, że pracownik był pod wpływem alkoholu, to sytuacja może skończyć się dwojako:

  • Jeśli to pracownik, na wskutek swojej nietrzeźwości, przyczynił się znacznie do powstania wypadku, to nie będzie mu się należało odszkodowanie ZUS (wynika to z art. 21 ust. 2 ustawy z 30 października 2002 o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU z 2009 nr 167, poz. 1322). Obejmuje to również zasiłek choroby na czas rekonwalescencji.
  • Jeśli pracownik nie przyczynił się do wypadku, to mimo tego, iż był nietrzeźwy, może starać się o odszkodowanie. Jednocześnie zdarzało się w orzecznictwie, że fakt tego, iż pracownik był nietrzeźwy, uznawano za utratę związku z pracą. Pracownik nietrzeźwy nie powinien być w pracy, zatem skoro w niej był i uległ wypadkowi, to wypadek ów nie ma związku z pracą. To zatem czy pracownikowi nietrzeźwemu, który uległ wypadkowi nie ze swojej winy, będzie należało się odszkodowanie, zależy przede wszystkim od tego, czy mimo upojenia, mógł wykonywać prawidłowo swoją pracę. Jeśli tak, to zachowa prawo do świadczeń wypadkowych (SN w wyroku z 25 czerwca 2010 (II UK 75/10).

Warto jednak pamiętać, że tego typu sprawy są długotrwałe, problematyczne i najbezpieczniej po prostu w pracy być zawsze trzeźwym.

Oceń ten wpis